archiwum.

2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
2008
2007
2006
2005




bo lubię...

arek.
darek.
dopamina.
karolina.
kosmita.
manna.
mari.
multiwitamina.
my puffs.
tymon.
zulaw.







03 stycznia 2010 - 23:08:32



Photobucket

Photobucket


ot takie po prostu, bo już nawet mnie irytowała niewątpliwa nieaktualność poprzedniego zdjęcia.
i dlatego, że zawsze mi się marzyło, że kiedyś się nauczę na takich grać.



spędzam czas w towarzystwie ustaw i książek. tak pewnie będzie jeszcze długo, więc bardzo możliwe, że przez jakiś czas będzie tu wiało nudą. chciałabym jeszcze dodać, że finanse publiczne są arcynudne. dziękuję za uwagę.


a w głośnikach god is an astronaut. all is violent, all is bright.


skomentuj [13].


08 lutego 2010 - 18:46:41




tylko dokumentacja mojej "twórczości", właściwie nie miało się tu znaleźć, ale ...
zasadniczo w kwestii zdjęciowej odczuwam wyraźny spadek formy. a może to po prostu nieumiejętność oswojenia zimy.

przeznaczam wolne chwile na drobiazgi, które odkładałam na później. i tak wycinam, przyszywam, kleję...



skomentuj [3].


21 lutego 2010 - 19:53:09



Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket



patna rhei, czyli w końcu roztopy ;).
może to nieco naiwne, ale mam nadzieję, że w sprawie zimy to by było na tyle, i że szaro-bury krajobraz (opcjonalnie biały) w końcu zmieni się w coś bardziej kolorowego.


parov stelar - coco (feat. lilja bloom)


skomentuj [13].


06 kwietnia 2010 - 13:24:09



Photobucket


Photobucket




miałam wątpliwości czy w ogóle uda mi się tu wrócić, bo moja niemoc twórcza osiągnęła już dość wysokie stadium zaawansowania. ale teraz jakoś to już chyba będzie. tak myślę.



skomentuj [21].


15 maja 2010 - 17:05:26


Photobucket


wiem, że fotograficznie to nic specjalnego, ale mam do nich słabość. bezapelacyjnie.



skunk anansie - secretly.


skomentuj [7].


23 maja 2010 - 13:48:41



Photobucket



znów mnie jakoś to wszystko zaskoczyło. i znów marudzę, po raz n-ty chcę tym wszystkim rzucić itd. bo znów nie ogarniam. mój umysł najwyraźniej ma blokadę na rachunkowość (no dobrze, nie tylko na nią). koniec świata!


skomentuj [7].


10 czerwca 2010 - 17:43:19






moja nauka (prędzej czy później) zawsze kończy się tak samo.



skomentuj [7].


26 czerwca 2010 - 23:52:58





nieco bardziej optymistycznie. a przynajmniej takie było zamierzenie.
bo chyba nawet mogę stwierdzić, choć wciąż z pewną dozą nieśmiałości, że już jest ok.



[w końcu muszę zrobić porządek z szablonem. no kiedyś-tam. :]

nin - la mer.


skomentuj [4].


02 lipca 2010 - 19:11:17





podobno. nie wiem.

tonę w książkach, naiwnie sądząc, że uda mi się zmobilizować do jakiegoś wysiłku umysłowego.

ale przynajmniej jest tak jakoś, no, wakacyjnie.


skunk anansie - feel


skomentuj [11].


26 sierpnia 2010 - 00:28:29




tak tylko, pastelowo nieco.

na szybko jakby, bo ostatnio mam na głowie mnóstwo Bardzo Ważnych Spraw.



skomentuj [6].


15 września 2010 - 00:23:22













kilka zaległych z wakacji. tak po prostu.

i jedno jeszcze takie.



skunk anansie - i will stay but you should leave.


skomentuj [6].


03 października 2010 - 12:39:25

















znów wakacyjnie, choć nieco inaczej.

doskonale sobie zdaję sprawę z chaosu zdjęciowego ;]. miało być kolorowo, tak dla kontrastu.



skunk anansie - god loves only you.


skomentuj [3].


10 października 2010 - 22:06:58

















różni ludzie, okołoportugalscy, czyli ostatnia partia zdjęć z wakacji.
i bonus, trochę mniej-ludzki ;)



bonobo - stay the same.



skomentuj [5].


24 października 2010 - 15:04:17


















fragmenty. ot, po prostu.




skomentuj [6].


30 października 2010 - 23:48:20












trochę bez sensu, wiem.
ale nic nie poradzę na to, że z jakichś zupełnie nieznanych przyczyn coś mi się w nich podoba.


skomentuj [9].


10 listopada 2010 - 19:19:26

















łódzkie krzesła.


saltillo - the opening


skomentuj [12].


05 grudnia 2010 - 15:43:01









mimo całej mojej niechęci do zimy (manifestowanej przy każdej możliwej okazji), ostatnio straszną frajdę sprawiają mi śnieżne zdjęcia.

i bonus zimowy.



bonobo - black sands.


skomentuj [7].


15 grudnia 2010 - 20:57:55















ostatnio wolimy oglądać zimę przez okno.


joni mitchell - both sides now.


skomentuj [12].





w myśl zasady: "co twoje to moje, a co moje to nie rusz", proszę o pozostawienie zdjęć w spokoju. ;]